To już ostatnie dni z muzyką barokową w Poznaniu. To jeden z nielicznych festiwali, który prezentuje tak szeroko bogactwo muzyki dawnej. 

Jednym z najbardziej oczekiwanych koncertów są z pewnością "Instrumentalne i wokalne medytacje Jana Sebastiana Bacha". Przy całej odrębności instrumentalnej i religijnej w twórczości tego kompozytora, znajdziemy zawsze coś, co znawcy nazywają bachowskim idiomem, a co organizatorzy festiwalu proponują nazywać bachowską tajemnicą. W jej rozwikłaniu pomogą publiczności skrzypkowie: Cecilia Bernardini i Fredrik From, kontratenor Carlo Vistoli oraz znakomicie przyjęta przez poznańskich słuchaczy: orkiestra Kore (9.11, g. 18:00)

Druga część środowego, koncertowego wieczoru (9.11, g. 20:30) zapowiada się równie ciekawie, a to za sprawą dwóch niesamowicie utalentowanych artystek - Anny Besson oraz Marianny Henriksson. Wspólnie wykonają program zatytułowany "Fletowe bractwo księżniczki Anny Amalii", podczas którego przyjrzą się czasom, gdy władcy nie tylko słuchali muzyki, ale ją grali, a nawet komponowali. 

W następny wieczór (10.11, g. 18:00) w Centrum Kultury Zamek zespół Ground Floor zaprezentuje, w jaki sposób w angielskiej twórczości barokowej mieszają się z sobą instrumentalna abstrakcyjność i wokalna teatralność. Udowodnią, iż połączone razem dają efekt, który identyfikujemy bez kłopotu jako coś z natury angielskiego, chociaż pełno tam wpływów włoskich francuskich. Francuskiemu zespołowi towarzyszyć będzie angielski tenor Nicholas Scott. 

Na zakończenie wieczoru (10.11, g. 20:30) usłyszymy koncert "Pożegnanie" w wykonaniu niezrównanej: VivaBiancaLuna Biffi. To jedna z nielicznych okazji, by obejrzeć występ tej artystki w Polsce. Jako śpiewaczka i instrumentalistka współpracowała i współpracuje z wieloma znanymi formacjami muzyki dawnej, wśród których znajdują się: Ensemble Lucidarium, czy Alla Francesca. Jest regularnie zapraszana do prowadzenia kursów mistrzowskich i staży w Centre de Musique Médiévale de Paris, w Konserwatoriach w Lyonie i Genewie oraz w Schola Cantorum Basiliensis.